Katecan  ♥

Szczęśliwa matka, to szczęśliwe dziecko… yyy…no,tak ale…

Wszystko prawda, ale co zrobić, kiedy ciężko to szczęście wykrzesać z siebie ginąc w obowiązkach domowych?

Hmm, czy to źle przyznać się do tego, że czasem ma się dosyć, że nie ma siły, że podniesiemy głos na dziecko, bo płacze od kilku godzin…a my czujemy bezsilność? Życie stawia wiele wymagań przed mamami. Musi zawsze być uśmiechnięta, nie może być zmęczona, śpi kilka godzin, pracuje, ogrania dom, gotowanie sprzątanie i wiele innych, zawsze z uśmiechem na twarzy, bo jak nie, to znaczy że jest złą mamą?? Nie, bzdura!

Ostatnio miałam kryzys. Obudziłam się rano, po chwili pomyślałam, Boooże kiedy będzie wieczór, położę dziecko i sama będę mogła iść spać. Pogoda do…pada, zimno…nawet na dwór nie chce się iść z wózkiem. Czy ktoś nam karze zaklinać rzeczywistość, opowiadać tylko o tym, jak to wszystko wygląda teraz wspaniale…nie, przecież mamy prawo też ponarzekać i mieć gorsze dni. Przypomniałam sobie historię, kiedy moja koleżanka urodziła dziecko i zawsze kiedy spotkała się z innymi dziewczynami w grupie zachwalała macierzyństwo, opowiadała o samych szczęśliwych dniach, itd. jak się później okazało leczyła się z depresji a codziennie wieczorami płakała do poduszki, bo nie dawała rady. Presja otoczenia jest bardzo duża, ale nie możemy dać się zwariować…

Sama jakiś czas temu dałam się złapać w pułapkę, co powiedzą ludzie, ale teraz mam to gdzieś, bo wiem, że też mam prawo mieć gorszy dzień a mimo to kochać swoje dziecko najbardziej na świecie. Tak mnie ruszyło z tym tematem, bo zupełnie przypadkowo rozmawiałam o tym z kilkoma mamami, kiedy usłyszałam od jednej … mam dosyć, od tygodnia płaczę codziennie wieczorem, bo nie mam siły, to pomyślałam, że nie, jesteś właśnie bardzo silna, bo o tym mówisz! Warto wyrzucić to z siebie i pogadać, bo to nic złego, jesteś wspaniałą matką!

Co prawda, utknęłam trochę w domu przez tą okropną pogodę i może to spowodowało, że zrobiło mi się ciężko na sercu, ale wprowadziłam nowy plan, wzięłam się  się za ćwiczenia, zaplanowałam więcej spacerów, wycieczki i umówiłam się dziewczynami na drinka. Tak, na drinka 🙂 ale pisząc to zdanie, przypomniała mi się taka historia…dawno temu, robiłam paznokcie u dziewczyny, która była elastyczna jeśli chodzi o czas i przyjeżdżała do mnie do domu po mojej pracy, czyli wieczorem. Jednak z powodu jej męczących opowieści na temat tego jakie lubi jadać kiełbasy, jak często korzysta z toalety, co słychać u jej innej klientki od której właśnie wraca i wielu innych średnio przyjemnych tematów, czasami otwierałam butelkę wina, nalewałam lampkę, bo nie dałam rady tego słuchać, niestety buzia jej się nie zamykała…po jakimś czasie moja koleżanka, również jej klienta powiedziała do mnie…Kaśka, dziewczyna od paznokci rozpowiada, niby jesteś fajna, ale podobno, pijesz jak robi Ci paznokcie…hahhaha…mam za swoje, a chciałam być miła i jej jakoś słuchać, a nie było to łatwe 😉 Wychodząc z mojego domu, szła do następnego i opowiadała kolejne historie, tak się rodzą opowieści dziwnej treści. Na szczęście szybko zmieniłam ją na taką przy której można wypić spokojnie wodę lub herbatę 😉 Więc pisząc, że mam ochotę iść na drinka z koleżankami mam zawsze tą historię za plecami… 🙂 Teraz się z tego śmieję, jak to wspominam, ale zdecydowanie warto rozmawiać o tym co nas boli i co nas męczy. Dzięki temu unikniemy wielu przykrych sytuacji.

Tak więc, jeśli macie moje kochane gorsze dni, nie chce Wam się w jakimś dniu gotować obiadu, to zamówcie coś na wynos, jak coś Was męczy pogadajcie z inną mamą, nikt nie jest robotem, każdy walczy i każdy czasem się potyka lub upada na chwile, na szczęście miłość do dziecka daje siłę do tego by się otrzepać, wstać i cisnąc dalej 😉 Trzeba wyjść z domu, do ludzi lub z ludźmi. W ostatnią niedzielę zostałam sama w domu, bo tata zabrał Kalię na wycieczkę. Zadzwoniłam do koleżanki i zapytałam- Wiesz co robię? ona- No, co? a ja na to -NIC! To było bardzo fajnie NIC, wyszło słońce a ja trochę się opaliłam 🙂

Przy okazji Życzę Wam Drogie Mamy wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki, oby każda dostała kubek z ostatniego zdjęcia 😉

Bardzo chętnie poczytam o Waszych sposobach na słabsze dni, piszcie, dzielcie się patentami 🙂

Pozdrawiam

Kasia ♥

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/51,96856,9755972.html?i=1&disableRedirects=trueŹródło

http://calkiem-kobiecy.blog.onet.pl/2005/05/02/zuch-dziewczyna/Źródło

http://www.grafiteria.pl/pl/p/1519-miedzynarodowy-dzien-kobietŹródło

http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum24/sam_se_gotuj.jpgŹródło

http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum24/sam_se_gotuj.jpgŹródło

http://wiescilubonskie.pl/noc-muzeow-kobieta-w-prl-u/Źródło

http://prlki.blogspot.com/2011_03_01_archive.htmlŹródło

http://pomyslowo.net/2014/03/06/gozdzik-w-musztardowce-czyli-co-ty-zrobisz-dla-swojej-kobiety/Źródło

http://siciny.eu/945,wspomnien-czar---czyli-dzien-kobiet--w-prl-u.htmlŹródło

http://imged.pl/oryginalny-plakat-polski-prl-bhp-893721.htmlŹródło

https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&ved=0ahUKEwjd29bQgPDMAhUFSBQKHc8vA9EQjRwIBw&url=http%3A%2F%2Fmocnykubek.pl%2Fdzien-matki%2F4359-zuch-matka-plakat-prl.html&psig=AFQjCNE15gzAUY2T34Q0eAhOs8gqPMxDhw&ust=1464086078623742&cad=rjtŹródło

 

4 Komentarzy

  1. Kasia

    25 maja 2016 - 7:24 pm
    Reply

    Ten plakat „A co ty zrobisz dla swojej kobiety”? głosi wszystko, trochę więcej pomocy ze strony partnera i hakuna matata ;D

    • kate can ♥

      25 maja 2016 - 7:53 pm
      Reply

      I sam sobie ugotuj obiad też hahaha

  2. Kasia

    25 maja 2016 - 8:58 pm
    Reply

    na widok ulubionej pizzy pewnie by się nie zmartwił..a niech poczuje, że też o męża dbasz;)

    • kate can ♥

      25 maja 2016 - 9:30 pm
      Reply

      Heheehhe 😀 🙂

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *