Katecan  ♥

Mój pokój moje zasady!

Juuhuu,

Jak to jest, że kiedy nie posiadamy dzieci mamy tyle złotych rad i pomysłów na każdy problem, a jak dzieci się pojawiają, to te rady okazują się …hmmm delikatnie mówiąc oderwane od rzeczywistości. Przyznaję się z ręka na sercu, że dawniej słysząc o braku czasu na porządki, gotowanie obiadu, myślałam sobie, że tylko kwestia organizacji, i że dzieci można łatwo ogarnąć! No i teraz rozglądając się po podłodze szukam miejsca gdzie nie leży jakiś klocek, lala czy piłeczka, wiecie co? Nie ma takiego miejsca. Wiem też, że nie jest to kwestia organizacji, tylko tak to jest jak w domu są dzieci. Oczywiście, często dostaję wiadomości po wrzuceniu zdjęcia na insta czy fb, o tym, że jest mega czysto, mega poukładanej itd. ale pamiętajcie, to tylko zdjęcie, w dodatku fake zdjęcie, bo często cały Sajgon odgarniam nogą na drugą stronę pokoju. Porządek w pokoju Kali udaję się utrzymać maksymalnie kilka minut.

Perfekcyjne Panie domu, mogą co chwilę układać zabawki na półki czy chować do szuflad. Ja od dłuższego czasu korzystam z worków papierowych. Można je zrobić samodzielnie, pomalować na dowolny kolor, zrobić swoje ozdoby. Na stronie Allegro, jest opcja zakupu takiego worka za ok 3 zł za sztukę, najlepiej jeśli ma 3 warstwy, bo wtedy jego wytrzymałość jest do 50 kg. Dostępne są też z dwóch warstw, ale mają mniejszą wytrzymałość, do 25 kg. Polecam tez zakup gotowych naklejek, kropelek czy gwiazdek, można kupić ok 100 szt. za 10 zł. Ponieważ wcześniejsze worki zostały „zamoczone” przez naszego pieska…musiałam zrobić nowe. Literki wydrukowałam sobie na drukarce i odrysowałam je na workach, na każdym jest wzór myszki miki, przewiązałam też kolorowe wstążki.  W tym zakresie można się wykazać mega kreatywnością, bo zapewne każdy ma w domu, kolorowe farbki czy kredki.  A to co pasuje mi w tych workach najbardziej, to fakt, że w kilka minut wszystkie zabawki zbieram i wrzucam. Tak więc jest to moja recepta na szybkie porządki.

Zresztą, to pokój dziecka a nie muzeum. Kaluszka wie od dawna, że w workach ma zabawki i jak chce się nimi bawić, to wysypuje sobie jeden z nich i jest zadowolona. Ja też już tak nie stresuję się, tym że ktoś przyjdzie i zobaczy walające się klocki po całym domu, bo to nasz dom i nasz bałagan.

A wy za jaką formą układania zabawek jesteście? Układacie codziennie, raz w tygodniu czy czekacie aż dzieci same posprzątają swoje pokoje? Czy tak jak ja rach ciach i do wora? 🙂

 

Buziaki i nie dajmy się zwariować.

Kasia i Kala

pokoj dziecka (1)

pokoj dziecka (7)pokoj dziecka (10)pokoj dziecka (14)pokoj dziecka (21)pokoj dziecka (22)pokoj dziecka (23)pokoj dziecka (27)pokoj dziecka (32)pokoj dziecka (33)pokoj dziecka (35)pokoj dziecka (42)pokoj dziecka (57)pokoj dziecka (66)pokoj dziecka (67)pokoj dziecka (69)pokoj dziecka (72)

0 Komentarzy

Zostaw Odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *